Jesteś tutaj: HomeJA - MĘŻCZYZNA, MĄŻ, TATAStraciłem pracę drugi raz

Straciłem pracę drugi raz

Stacja siódma

Panie, dokąd mnie wiedziesz?

Drugi raz straciłem pracę,

i nie wiem, jak to powiedzieć żonie i dziecku…
Wokół mnie bezdroża z wąwozami tak głębokimi,
że nie słyszę echa
choć wołam w nadziei o pomoc,
wierząc, że ktoś usłyszy ....

Mają uszy, ale nie słyszą,

mają oczy, ale nie widzą”
i potrafią przejść obok potrzebującego
i powiedzieć także –
„ukrzyżuj go”.

Gdzie jest więc nadzieja na ocalenie,
gdzie źródło, gaszące pragnienie?
Moja matka i ojciec nie mają już sił,
by spieszyć mi z pomocą jak kiedyś,

gdy byłem małym dzieckiem

biorąc mnie w swoje silne i opiekuńcze ramiona…

Moi „przyjaciele” odwrócili się ode mnie
a wrogowie zjednoczyli siły.
Tak naprawdę to nie wiem już,

kto jest kim,
bo obojętność i czyny ich
nie są jednoznaczne.

Pamiętasz?

Przypomnę Ci, że znam ten ból.

I ja musiałem powiedzieć swemu przyjacielowi:

Piotrze, zaprawdę, powiadam ci. Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje,

trzy razy się Mnie wyprzesz…

Możesz wpisać tu imiona tych,

którzy tak samo czynią tobie”.

Wiem, że Ty to wiesz, ale przecież
poświęciłeś się, aby ludzie zrozumieli
czym jest miłość bliźniego, a nie tylko pieniądze i władza,
i dokąd prowadzi obojętność na los drugiego,

wrogość i zmowy przeciw drugiemu…

Ludzie ludziom ….

„Nie mogę nikogo zmusić,

i patrzenie na to większym jest bólem, niż cierpienie na krzyżu”.

Panie, więc moje wołania mogą być daremne?!

…………………………………

Odpowiedz mi,

czemu milczysz…

Czy daremnie wysyłałem dziś cały dzień swoje CV?
Ma się ku wieczorowi i dzień się nachylił…

Każdy krok dalej to wysiłek ponad możliwości

i niebezpieczeństwo głębiny wąwozów,

...a może jednak ten jeden krok rozwiąże problemy?

Wiesz, że „to jest granica wiary i ufności?”

………………………………

Wiem, i z coraz większym trudem wypowiadam te słowa

Ja – człowiek

Wierzę, Panie! Wierzę, że Ty jesteś Bogiem,

że masz ostatecznie więcej do powiedzenia niż ci,

którzy teraz mówią:

„Mamy władzę nad ludźmi, a im więcej nas proszą, tym jesteśmy silniejsi”.

Za bramą musi być widoczna kolejka

-bezrobotnych

-oczekujących

-proszących

-zależnych

-upokorzonych

-gotowych na wszystko…

Zwolnijmy więc następnych, niech do nich dołączą ….

a tym, co mają, odbierzmy pewność posiadania i stabilizacji.

Zrozum:

Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd…

Wiesz, co powiedzieli faryzeusze: Czyż my czemuś jesteśmy winni?

Wiesz, co im powiedziałem: „Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu,

ale ponieważ widzicie i wiecie, grzech wasz trwa” .. J 9,38-41

Panie, już świta,

a ja nie znalazłem ogłoszenia o pracę,

nie zostałem wezwany na rozmowę dającą nadzieję,

na śniadanie zjadłem mniej i nie zapalam światła, by trochę oszczędzić…

ale dostrzegłem, że idę dobrą drogą – bo idę za Tobą.

Ty już tu byłeś… więc rozumiesz.

Umarłeś, abyśmy życie mieli.

Stacja siódma.

Wierzę, choć tak boli…

Daniel /bezrobotny/

Go to top