Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój…
- Roma Rejtan
- Wydarzenia
- Odsłony: 4085

Niebo złote ci otworzę…
Krzysztof Kamil Baczyński (pseudonim m.in. Jan Bugaj, Piotr Smugosz, Krzysztof Zieliński, Jan Krzyski), kiedy szedł do powstania miał 23 lata i pełną świadomość nieuchronności swego losu. Basię ( Barbarę Drapczyńską) poznał trzy lata wcześniej, w grudniu. W czerwcu roku następnego wzięli ślub. Tamten czas wymagał pośpiechu, zwłaszcza, kiedy chodziło o szczęście, miłość. W dniu wybuchu powstania podchorąży Krzysztof dołącza do walczących najbliżej i bierze udział w zdobyciu pałacu Blanca – wtedy siedziby okupacyjnego starosty Warszawy. Tam ginie od kuli snajpera - 4 sierpnia. Basia nie wie o śmierci męża. Nikt ze znajomych i przyjaciół nie ma odwagi jej o tym powiedzieć. Domyśla się pewnie, ale przecież nadzieja umiera ostatnia… W sierpniowe dni ukrywa się, razem z innymi, w piwnicy domu. Tam, kiedy na chwile wychodzi na podwórze, odłamek pocisku rakietowego uderza w szybę, której rozpryskujące się szkło trafia ją w głowę. Konieczna jest operacja – Basia ma uszkodzony mózg. Umiera niespełna miesiąc po mężu, 1 września – nie sama. Była w ciąży. Ostatni wiersz Krzysztofa datowany jest na 13 lipca 1944 r. Jego końcowe strofy brzmią:
„…I wtedy budzą się płacząc, bo strzały pękają z daleka,
bo śnili, że dziecko poczęli całe czerwone od krwi”.
Po ekshumacjach Krzysztof i Basia zostają razem pochowani na Powązkach.
„…Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył.”
15 VI 1943
Miłość bez jutra
Tadeusz Gajcy. Urodził się 8 lutego 1922 r. Ojciec był ślusarzem, mama położną. Odebrał staranne wykształcenie w słynnym gimnazjum oo. Marianów na Bielanach. Uczył się gry na mandolinie, był też ministrantem. Do porannych Mszy św. służył w kościele Jana Bożego (przy ul. Bonifraterskiej 14). Maturę zadał w 1941 r. i rozpoczął studia polonistyki na UW. Trwały rok. Poświęcił je dla poezji i walki. Był współtwórcą i ostatnim redaktorem wydawanego w podziemiu almanachu społeczno-kulturalnego Sztuka i Naród, w którym m.in. zamieszczał swoje artykuły polemiczne. W czasie powstania walczył na Starym Mieście. Tak blisko Krzysztofa…
Zginął 16 sierpnia 1944 r. w kamienicy na ul. Przejazd 1/3 (ul. gen. Andersa), wysadzonej przez Niemców. Wraz z nim zginął poeta Zdzisław Stroiński. Miłością Tadeusza była Wanda Suchecka. Ona była inspiracją do napisania kilku erotyków. Jeden z nich, Miłość bez jutra, uważany jest za jeden z najpiękniejszych w liryce polskiej. Gajcy tłumaczył również fragmenty dzieł Homera. Pasjonowała go fotografia.
„…
Mój sen śmiertelny ciałem spełniasz
i słowem płochym w śnie poczętym;
puszysta włosów twoich perła
jak płomień krągły w pościel spływa,
gdzie dłoń pierzasta jak z igliwia
rozdziela cienie ciał od lęku.
Mówimy szeptem krwi łagodnej
słuchając w sobie: niech w nas płynie,
niech niesie - światło jak w roślinie
prześwietli serc planety małe
i obudzimy się słuchając
szelestu chmur i grania wody.
Bo tyle tylko jest w nas ciepła,
co dłoń zdziwiona objąć zdoła,
i trwogi tyle, co zakrzepła
wyryje w twarzy łza jak z ognia
i głosu w nas, co wydać może
w kielichu warg języka ostrze. …”
Kochali, walczyli, umierali. Mieli wizję Polski wolnej, wielkiej i dumnej. Dziś wielu kwestionuje celowość tamtej walki, usiłuje udowodnić bezsens ich śmierci…
Na te najbliższe, rocznicowe dni mam dla nich – do przemyślenia – cytat. Słowa Aleksandra Świętochowskiego wypowiedziane do ich protoplastów intelektualnych sprzed ponad 100 lat: „Być może, iż bez rewolucji w roku 30. i 63. Naród nasz doskonale by się utuczył i ważyłby dużo, ale prawdopodobnie byłby dziś tylko spasionym wieprzem.”
Powstanie Warszawskie trwało 63 dni. W momencie jego wybuchu niemieckie jednostki otrzymały od Hitlera rozkaz zrównania Warszawy z ziemią, miasto miało przestać istnieć. Straty po stronie polskiej: około 10 tys. zabitych, 7 tys. zaginionych, 5 tys. rannych żołnierzy, od 120 do 200 tysięcy ofiar wśród ludności cywilnej. Straty po stronie niemieckiej: 10 tys. zabitych, 7 tys. zaginionych, 9 tys. rannych żołnierzy, 300 zniszczonych czołgów i samochodów pancernych.
