Jesteś tutaj: HomeWYWIADOWNIABądźmy solą współczesnego świata

Bądźmy solą współczesnego świata

foto_jedraszewski1 - archpoznan.plRozmowa z księdzem biskupem MARKIEM JĘDRASZEWSKIM

Aurelia Pawlak:  Sakrament namaszczenia chorych Zbawiciel ustanowił dla ulgi duszy i ciała w niebezpiecznej chorobie. Jaki sens nadaje naszemu życie cierpienie?

ks. bp Matek Jędraszewski: Cierpienie ma bardzo głęboki sens zbawczy, szczególnie gdy człowiek cierpiący oraz ci, którzy go otaczają, łączą to trudne doświadczenie z krzyżem Chrystusa. Mówił o tym święty Paweł, a przy okazji Światowego Dnia Chorego przypomina w swoim liście Ojciec Święty Jan Paweł II. Cierpienie ma ogromne znaczenie nie tylko w odniesieniu do osoby cierpiącej, która może ból ofiarować jako wynagrodzenie za swoje upadki i grzechy, ale dla całego kościoła pielgrzymującego na Ziemi. Jego członkowie są przecież dotykani różnymi doświadczeniami. Cierpienie ofiarowane w ich intencjach jest przecież treścią wiary.

AP: Namaszczenie olejami świętymi kojarzy się często z ostatecznością, jaką jest śmierć. Na czym polega istota tego sakramentu?

ks. bp MJ: Ze względu na to, że sakrament ten łączono z ostatnimi minutami życia, kapłana z reguły wzywano do chorego w obliczu śmierci. Nie bez znaczenia pozostawały względy psychologiczne, bowiem konający odsuwali moment namaszczenia. Zdarzało się, że kapłan przybywał z olejami świętymi za późno. Zmiana nastąpiła po Odnowie Soborowej, która położyła wielki akcent na znaczeniu tego sakramentu. Nie jest on przeznaczony wyłącznie dla umierających. Ma przynieść ulgę i pomoc bożą w cierpieniach, dotykających całego człowieka. Nie tylko cielesnych, ale także duchowych. Przyjmując sakrament chorych człowiek dostępuje łaski umocnienia wewnętrznego. Utożsamia się z cierpiącym na krzyżu Chrystusem. Zyskuje spokój, siłę i nadzieję, a czasami poprawia się jego stan zdrowia.

AP: Czy mogą przyjmować go wyłącznie śmiertelnie chorzy?

ks. bp MJ: Wprawdzie sakrament ten jest przeznaczony dla chorych, ale to nie znaczy, że mogą go przyjmować tylko i wyłącznie ludzie skazani na śmieć. Ten sakrament przyjmują ludzie wierzący, dotknięci różnymi cierpieniem. Przez niego proszą o pomoc pozwalającą znieść trudne doświadczenia.

AP:  Dotknięci chorobami pocieszenia i ulgi szukają w relacjach z Bogiem. Jakie znaczenie ma dla nich modlitwa?

ks. bp. MJ: Całe życie duchowe człowieka jest związane z modlitwą i w niej się wyraża. Ułatwia ona bezpośredni kontakt z Bogiem, Matką Bożą, naszymi orędownikami i pośrednikami w wyjednywaniu łask. Dla chorych modlitwa ma szczególne znaczenie. Przynosi ulgę w cierpieniu, umacnia, uczy cierpliwości i pokory. Chorzy tradycyjnie odwiedzają miejsca naznaczone obecnością świętych. Należy do nich sławne Lourdes związane właśnie z Matką Bożą. Setki tysięcy chorych pielgrzymów z całego świata czerpie z tych spotkań wielką moc. Wracają do swoich domów silniejsi duchem, pogodniejsi, pełni nadziei.

AP: Ojciec Święty Jan Paweł II ustanowił Światowy Dzień Chorego. Jak się go obchodzi?

ks. bp MJ:  Ten dzień stał się tradycją, która wrosła w światową rzeczywistość. Zyskuje ona coraz bogatsze formy. W Archidiecezji Poznańskiej zorganizowana została sesja naukowa poświęcona

służbie zdrowia, odbyły się specjalne koncerty. Biskupi udali  się do poszczególnych parafii, biorąc udział w uroczystych mszach świętych połączonych z sakramentem namaszczenia chorych. Duchowni odwiedzili również poznańskie szpitale. Troska o chorych jest przecież codzienną służbą kościoła. Służbą trudną, wymagającą cierpliwości i poświęcenia.

AP:  Choroba, ból, cierpienie może dotknąć każdego z nas. W jaki sposób powinniśmy wspierać tych, którzy szukają pomocy?

ks. bp MJ:  Cierpienie jest częścią naszego życia. Rozwój nauk medycznych na przestrzeni minionych lat stara się je złagodzić lub umniejszyć. Trzeba jednak pamiętać, że lekarstwa ani zabiegi lekarskie nie zastąpią obecności bliskiego człowieka. Możliwość ofiarowania cząstki samego siebie, swojego czasu, uwagi, zrozumienia jest wielkim darem. Pozwala on odkryć w sobie pokłady dobroci i szlachetności. Rozejrzyjmy się wokół siebie. Spróbujmy dostrzec ludzi potrzebujących naszego wsparcia. Czyniąc dobro nabieramy niezwykłej mocy. Stajemy się lepsi i mocniejsi.

Rozmawiała

Aurelia Pawlak

Tekst ukazał się w gazecie parafialnej  „Słowo Serca”

Go to top